Blanka Marcelina

Nasza historia

Strona główna > Nasza historia

Tak trudno przeżyć jeszcze raz chwile cierpienia naszych dziewczynek. Codzienne godziny nad inkubatorami, w modlitwie i skupieniu, rozpaczy i smutku, łzy i szczęście.

To przecież

500 i 770 gram naszego szczęścia, które chce żyć, chce być.

To z czym przyszło kruszynom się zmierzyć to m.in wylewy 2 i 3 stopnia do główki, aktywne wodogłowie pokrwotoczne, leukomalacja okołokomorowa, dysplazja oskrzelowo-płucna, retinopatia 2/3 stopień, sepsa, niedokrwistość wcześniacza, wady serduszka do operacji(już po operacji, kardiolog na wizycie kontrolnej stwierdził, że przez 30 lat nie widział takiego przypadku, że pierwsza operacja i od razu taka poprawa), zespół zaburzeń oddychania, niewydolność oddechowa, martwicze zapalenie jelit, krwawienia do przestrzeni podpajęczynówkowej. Za nimi już – jest zainstalowany zbiorniczek Rickhama, zastawki komorowo-otrzewnowe, operacja serduszka. Diagnozy dalej trwają, walczymy.

Przed nami wiele wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć – każdy większy sukces z pewnością opiszemy ze szczęścia. Przyjdzie dzień kiedy opiszemy historię naszych kruszynek od deski do deski – myślimy o prowadzeniu bloga, ale teraz nie jesteśmy jeszcze na to gotowi i nie mamy czasu.

Czasami pośpiech jest niewskazany – nasze dziewczynki o tym nie wiedziały, to cud że żyją. Jeżeli posiadacie zdrowe dzieci, szanujcie życie i dziękujcie Bogu – to skarb. My walczymy i nie odpuścimy. Tych, którzy mogą, prosimy o modlitwę – to ona pomogła nam przetrwać te najcięższe miesiące.

Największa walka o życie toczy się w dziewczynkach, są dzielne i nie poddają się. Mam nadzieję że czują miłość jaką im codziennie przekazujemy i czują, że nie są same…

Przekaż 1 % podatku

KRS: 0000191989

Cel szczegółowy

Chojnowskie Blanka i Marcelina

♥ Dziękujemy